Created with WebWave CMS

Kontakt

 

parafia@antonirzaska.pl

tel. 12-376-44-10 

ul. Słoneczna 24

 30-199 Rząska

qr code

Kancelaria parafialna

 

Czynna w dni powszednie (w budynku kościoła):

poniedziałek: 18:30 - 19:00

środa: 18:45 - 19:15

czwartek, sobota: 07:30 - 08:00

piątek: 16:00 - 16:30

W niedziele, święta, pierwsze piątki, pierwsze soboty NIECZYNNE.

 

 

Konto bankowe parafii:

BANK PKO S.A. I O. w Krakowie 62 1240 1431 1111 0000 1046 5398


Spisanie protokołu przedślubnego po ustalonym terminie!

Skontaktuj się z nami

mail: kontakt@kontakt.pl

tel. 601 234 567 

Ul. Uliczna 25

Warszawa 02-200

Pasterka to wyjątkowa msza, która ma bardzo długą ma historię, sięgającą pierwszych wieków naszej ery. Bez niej wielu ludzi na świecie nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia.

 

Pierwsze pasterki odprawiano w noc Bożego Narodzenia wyłącznie w Betlejem, dokładnie w grocie, w której miał przyjść na świat Jezus. Celem było upamiętnienie oczekiwania na narodziny Jezusa oraz modlitwy pasterzy, którzy zmierzali do Betlejem, by pokłonić się nowo narodzonemu Dziecięciu. Można powiedzieć, że właśnie to ma kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o wyjątkowość tej mszy.

 

Zwyczaj kultywowany przez jerozolimską Wspólnotę Pierwotnego Kościoła w Betlejem – w IV wieku dotarł do Rzymu. Rzymskie pasterki odbywały się w Bazylice Santa Maria Maggiore. Jako że znajdowały się tam relikwie ze żłóbka, w którym narodził się Chrystus – kościół znany był również pod nazwą Bazyliki Santa Maria ad Presepe, czyli Matki Bożej przy Żłóbku.

 

W VI wieku pasterkę zaczęto również odprawiać w polskich kościołach. Raz w roku, po wigilijnej kolacji, do kościołów zmierzało coraz więcej ludzi. Zgodnie z tradycją – na nabożeństwie powinna pojawić się przynajmniej jedna osoba z każdej rodziny.

 

Uczestnictwo w pasterce wiązało się z wieloma, „świeckimi” zwyczajami. Mowa na przykład o wyścigach bryczek lub sań do kościoła – kto pierwszy pojawił się w świątyni przed pasterką, mógł liczyć na to, że szczęście będzie mu dopisywało co najmniej do kolejnej Wigilii. Oczywiście nie wszyscy mieli furmanki czy sanie, bardzo często ludzie szli do najbliższego kościoła wiele kilometrów pieszo.

 

Przy domach, które stały przy drogach wiodących do kościołów, płonęły łuczywa lub świece, by nikt nie zbłądził w ciemności. Z tego samego powodu na wzgórzach rozpalano ogniska, które oświetlały ciemność nocy.

 

Zachowały się również wzmianki o tym, że drogę na pasterkę oświetlano sobie płonącą słomą. A także, że jeszcze zanim zaczęła się liturgia – z chóru rzucano groch, co miało zapewnić rok pełen pomyślności.

 

Po pasterce spora część mężczyzn nie wracała do domów, ponieważ zwyczaj nakazywał chodzenie „po podłazach”, czyli w odwiedziny do krewnych i przyjaciół. Był to czas składania życzeń i obsypywania się zbożem, co miało zapewnić szczęście. W wielu domach na gości zwanych „podłaźnikami” czekał poczęstunek, często zakrapiany wódką. W bogatszych domach skwapliwie korzystano z tego, że po pasterce nie obowiązywał już post i można jeść mięsne przysmaki.

 

Bywało też, że – bez względu na majętność – po uczcie, domownicy kładli się spać na słomie, którą wcześniej rozrzucili na podłodze, ponieważ pasterze oraz Dzieciątko też spali w stajence na sianie.

 

Kliknij tutaj, aby przejść do galerii zdjęć

Przycisk

Pasterka 2022

25 grudnia 2022